Blog
Uminchu
Tomasz Greniuch
Tomasz Greniuch Historyk rzucający prawdę przeciw światu. Doktorant KUL.
0 obserwujących 42 notki 54757 odsłon
Tomasz Greniuch, 21 października 2011 r.

Historia Plutonu "Śmiertelni" NSZ Część I

970 0 0 A A A

Historia Plutonu "Śmiertelni" NSZ

Część I - Dowódca

Tematem niniejszego artykułu jest próba odtworzenia historii plutonu „Śmiertelnych”.

Małej, liczącej sobie zaledwie 15 osób, grupy partyzanckiej dowodzonej przez Zdzisława Kraus ps. „Krakus”, „Andrus”, podporządkowanej Zgrupowaniu Oddziałów Narodowych Sił Zbrojnychpod komendą kpt. Henryka Flame ps. „Bartek”.  

Pluton „Śmiertelnych” był jednym z najaktywniejszych oddziałów w strukturze zgrupowania NSZ. Dla lokalnych przedstawicieli władzy ludowej był prawdziwym postrachem, ponieważ „Śmiertelni” nie oszczędzali wroga, wyróżniając się bezkompromisowością w walce.

Gdy „Bartek” zasądzał wykonanie kary śmierci na gorliwym komuniście, wykonanie wyroku zlecał „Śmiertelnym” mając pewność, że wyrok zostanie wykonany a Kraus nie będzie miał wątpliwości co do jego słuszności.

 Działalność plutonu „Śmiertelnych” można zamknąć w cezurach czasowych począwszy od końca listopada 1945 r., kiedy to „Andrus” z rozkazu „Bartka” został grupowym,  do 28 czerwca 1946 r., kiedy dowódca grupy został ujęty przez UB.

Jednak jako, że historia plutonu „Śmiertelnych” nierozerwalnie związana jest z jego dowódcą Zdzisławem Kraus, cezury dotyczące opisywanego zagadnienia zostały przesunięte o całą wcześniejszą działalność konspiracyjną „Andrusa” po tragiczny finał zakończony jego śmiercią, co nastąpiło 17 maja 1947 roku w Wojewódzkim Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Katowicach.

Losy Zdzisława Kraus i jego grupy są dość dobrze udokumentowane. W archiwach Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach zachowały się akta sprawy przeciw Kraus Zdzisławowi i innym w tym protokoły przesłuchań oskarżonego Kraus Zdzisława pod sygnaturami 1198/46 oraz 03/22. Zachował się również autentyczny Notatnik służbowy sierżanta „Andrusa” obejmujący okres od 1 listopada 1945 r. do 14 lutego 1946 r. znajdujący się w zbiorach rodzinnych, którego autor posiada skany, stanowiący pierwszorzędne źródło informacji, ponieważ był prowadzony przez samego „Andrusa”, a znajdujące się w nim informacje nie były pisane pod dyktando UB, jak często się zdarzało w protokołach przesłuchań.

Wreszcie wiele informacji na temat Zdzisława Kraus i jego grupy dostarcza jego biogram zamieszczony w tomie II Słownika biograficznego, Konspiracja i Opór społeczny w Polsce 1944-1956autorstwa Moniki Bortnik-Dźwierzyńskiej a także opracowania historyków IPN, Dobić wroga – Aparat represji wobec podziemia zbrojnego na Śląsku Cieszyńskim i Żywiecczyźnie (1945-1947) autorstwa Tomasza Kurpierza i Przemysława Piątka oraz Aparat bezpieczeństwa państwa wobec środowisk narodowych na Górnym Śląsku i Zagłębiu Dąbrowskim w latach 1945 – 1956 autorstwa Dariusza Węgrzyna. Pożyteczną okazała się być również książka Król Podbeskidzia autorstwa Tomasza Greniucha.

 

Dowódca

 Zdzisław Kraus urodził się 7 grudnia 1926 r. w Krakowie. Był synem Alojzego Andrusa chorążego Wojska Polskiego i Zofii z domu Wadowickiej. Naukę rozpoczął w Szkole Powszechnej im. Tadeusza Kościuszki w Krakowie Podgórzu, a ukończył w Czechowicach, dokąd w 1937 przeprowadził się wraz z rodziną[1].W lutym 1942 r. Kraus wstąpił do działającego w woj. Krakowskim oddziału Organizacji Wojskowej – Korpus Bezpieczeństwa ppor. Tadeusza Mazurkiewicza „Odrowąża”, „Boruty” i przyjął pseudonim „Krakus”.W 1944 r. oddział został przekształcony w grupę partyzancką „Chełm” Armii Krajoweji gdy w sierpniu Armia Czerwonaprzekroczyła San wchodząc do Małopolski, w której operował oddział, jego dowódca „Boruta” dał swoim podkomendnym wolną rękę w decydowaniu o swoich losach, w konsekwencji czego, „Krakus” udał się do Czechowic. Nie zrezygnował jednak z walki z okupantem i wstąpił do miejscowej grupy AK, dowodzonej przez por. Władysława Niemczyka „Lisa”. Kontakt na grupę otrzymał od byłego dowódcy „Boruty”. W oddziale „Lisa” pełnił funkcję łącznika.[2]Po wywiezieniu por. Niemczyka do Związku Sowieckiego w lutym 1945 r. kierownictwo w grupie objął  Bronisław Glapiak „Ryś”alias „Bor”. Z jego rozkazu w marcu 1945 r. Kraus wstąpił do MO w Starym Bielsku. Przekazywał „Borowi” amunicję dla oddziału, sprawozdania z bieżącej sytuacji w terenie i informacje o składzie osobowym PPR. W maju 1945 r. obawiając się, że może zostać zdekonspirowany a w konsekwencji aresztowany, wrócił do oddziału, który wówczas operował w okolicy Oświęcimia[3].Ostatnią jego akcją przeprowadzoną w ramach oddziału AK a jednocześnie najgłośniejszą było rozbicie posterunku MO w Osieku w lipcu 1945 roku. Oddział w składzie dowódca Glapiak „Bor”, Kraus „Krakus”, NN „Niedźwiedź” i NN „Komar” wtargnęli na posterunek MO w Osieku gdzie rozbroili 13 znajdujących się tam milicjantów, a dowódca „Bor” wykonał wyrok śmierci na funkcjonariuszu UB Daszyńskim.[4]W końcu lipca 1945 r., po nieporozumieniach z Glapiakiem, Kraus opuścił jego grupę, po czym nawiązał kontakt z Antonim Kwiczałą „Majem” i Janem Przewoźnikiem „Rysiem”, którzy wciągnęli go do Narodowych Sił Zbrojnych. Miało to miejsce na początku sierpnia 1945 r. w domu narzeczonej „Rysia”, Marii Kłaptocz. Po pomyślnie przeprowadzonych rozmowach, „Ryś” zaprowadził Krausa do głównego obozowiska „Bartka” na Baranią Górę. Tam Kraus złożył przysięgę na wierność NSZ. Przysięgę przyjmował sam dowódca – Henryk Flame „Bartek”, a świadkiem był zastępca dowódcy – „Ryś”.W nowej strukturze organizacyjnej Kraus  przyjął pseudonim „Andrus”ponieważ poprzednie przezwisko było zbyt znane a w konsekwencji używania groziło dekonspiracją[5].Wkrótce pseudonim „Andrus” stanie się synonimem krwawej i bezpardonowej walki z nowym okupantem. 

 

 

 

Przysięga Narodowych Sił Zbrojnych

Ja walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mojego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi – wstępuję do Narodowych Sił Zbrojnych.Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu, że wiernie będę walczył o niepodległość Polski. Rozkazów wszystkich mych przełożonych będę słuchał i posłusznie będę je wykonywał. Tajemnic organizacyjnych będę wiernie strzegł.
W pełni świadomości celu pierwej śmierć poniosę aniżeli zdradzę.Tak mi dopomóż Bóg i święta Syna Jego Męko i Ty Królowo Korony Polskiej”.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Historia to bezkresny ocean z którego wyławiam bezcenne perły.

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • Odp O okrucieństwie OUN-UPA będzie w kolejnych częściach (moja babcia przeżyła po ciosie...
  • @palmer.eldritch.1984 Artykuł nie ma na celu licytowanie ofiarami. Dodam jedynie, że...
  • @jakub woroncow No Woroncow dawno żeście w Europie nie byli. Mur berliński upadł a twoi...

Tagi

Tematy w dziale Kultura